O mnie

Gołębie pocztowe hodowane z pasją

O mnie

5 kwietnia 2020 Bez kategorii 0

Nazywam się Dariusz Rynkowski, gołębiami interesuję się od dziecka. Jako mały chłopiec i nastolatek hodowałem gołębie ozdobne u moich dziadków. W roku 2007 skończyłem budowę domu i oczywiście nie mogło tam zabraknąć gołębnika. Na początku w nowym gołębniku zamieszkały gołębie ozdobne. Pewnej niedzieli wybrałem się z moim dobrym kolegą do Olsztyna na targ z gołębiami i tam nie wiem sam dlaczego wpadł mi w oko piękny gołąb pocztowy, może dlatego że był w większości koloru białego. Okazało się że jest to gołąb z rozpłodu od kolegi który lotował gołębiami w Oddziale Olsztyn Polskiego Związku Hodowców Gołębi Pocztowych (PZHGP) i ze względu na przepełnienie gołębnika postanowił go sprzedać. Gołąb nie był tani, ale tak bardzo mi się spodobał, że musiałem go kupić. Jak już trafił do gołębnika, trzeba było dokupić samiczkę. I tak się zaczęło. Zacząłem kupować gołębie od okolicznych kolegów którzy już jakiś czas bawili się w lotowanie gołębiami. 

Do PZHGP zapisałem się w 2009 roku. Pierwsze lata były ciężkie, jeśli chodzi o lotowanie. Na początku wytrzymywałem maksymalnie 5 lotów na 14 i było po gołębiach. Około 2011 roku pracowałem w Gdańsku na budowie jako kierownik prac elewacyjnych i tam poznałem kolegę Mirka, kierownika w firmie budowlanej, który pewnego wieczoru zabrał mnie do swojego kolegi Bogdana z Pruszcza Gdańskiego. Zakupiłem tam gołębia, wybitnego lotnika, który przez kilka lat zdobywał pierwsze nagrody na średnim i długim dystansie. Był to piękny samczyk rasy Wójtowicz o numerze PL-068-04-241. Ten gołąb już w następnym roku dał mi samiczkę o numerze 303, która cały czas siadała pierwsza u mnie na gołębniku. W następnych latach dokupiłem sporo gołębi od wspomnianego kolegi Bogdana i w następnych latach zacząłem już wytrzymywać wszystkie 14 lotów. Były to gołębie takich linii jak Wolfgang Roeper, Schellens, Koopman, oczywiście krzyżowane na linię Wójtowicz.

W roku 2017 przeprowadziliśmy się do Uzdowa do nowo wybudowanego domu. Tam wybudowałem bardziej zdrowy i funkcjonalny gołębnik, który powinien jeszcze bardziej poprawić wyniki lotowe. Tak też się stało. W nowym gołębniku pojawiły się gołębie od takich hodowców jak Annemie Vanhee, Wolfgang Roeper, Bracia Łepuch, Stefan Jurczyk, Krzysztof Pruski i oczywiście stara rasa Wójtowicz.

Najwyższej klasy materiał rozpłodowy, funkcjonalny i dobrze wentylowany gołębnik oraz ciężka praca pozwoliły mi na osiągnięcie szeregu nagród na szczeblu Sekcji, Oddziału, Okręgu i Regionu naszego związku.